Grudzień nad Bałtykiem, Gdynia, zima 2011 r.

Czas na lenistwo! W piątek po pracy wsiadłam w auto i ruszyłam w stronę Łodzi nowym kawałkiem drogi ekspresowej. Czas się nim wreszcie przejechać… Niestety, szybko się skończył i dalej było już jak zwykle na polskich drogach: trochę ciasno, trochę dziurawo, ciemno i ponuro. W Łodzi skręciłam nie tam, gdzie trzeba, zupełnie nie wiadomo, czemu,…