new, Nurkowanie, Podróże

Okoń Zdzisław wita: nurkujemy w jeziorze Tarnobrzeskim

(sierpień 2017 r.) Tym razem postanowiliśmy zanurkować w nieco mniej oczywistym miejscu: w jeziorze Tarnobrzeskim. Za przewodnika mieliśmy Przemka z Centrum Nurkowego Alpha-Divers. I poznaliśmy bazę nurkową Machów. Dojazd do bazy nie jest taki oczywisty, bo Google Maps z trasy numer 9 kierują w zakaz wjazdu. Trzeba pojechać wzdłuż Wisły (i jeziora) na północny wschód i… Read More Okoń Zdzisław wita: nurkujemy w jeziorze Tarnobrzeskim

new, Podróże, Poznaj swój kraj

Odwiedziny u barona – Gościniec na Wroniej Górze

Nocowaliście kiedyś u szlachcica? A konkretnie u barona? Bo w tym przypadku to było bardzo interesujące doświadczenie. Pod każdym względem! 🙂 Na Gościniec na Wroniej Górze trafiliśmy, szukając w ostatniej chwili noclegu w okolicach jeziora Tarnobrzeskiego. Miejsce jest… inne niż wszystkie 🙂 Trochę przez wyjątkową osobę właściciela, rosyjskiego barona, który renowuje rodzinny majątek. A trochę… Read More Odwiedziny u barona – Gościniec na Wroniej Górze

new, Podróże, Poznaj swój kraj

Tajemnicze jezioro Szmaragdowe

(czerwiec 2017 r.) W 1862 roku w miejscu dzisiejszego jeziora Szmaragdowego, na terenie Puszczy Bukowej, powstała odkrywkowa kopalnia kredy. Urobek kopalni był wykorzystywany przez pobliską fabrykę cementu portlandzkiego. Transport zapewniały wagoniki kolejowe, które przez specjalnie wybudowany mostek przewoziły urobek do cementowni, a kopalinę (czyli niepotrzebne piaski i gliny) – na hałdy. Jedna z nich to… Read More Tajemnicze jezioro Szmaragdowe

Kulinarne, new

Gdzie zjeść w Europie, czyli za co kochamy…

… Hiszpanię, Portugalię i inne kraje? Odpowiedź jest prosta: za jedzenie! W prawie każdym z odwiedzonych miejsc mamy swoje ulubione knajpki czy wręcz fast foody. Dzisiaj chcemy się nimi z Wami podzielić, bo takie dobro musi iść w świat! 😀 Zatem: gdzie zjeść w Europie?

City break, new, Podróże

Piran – perła Adriatyku, bliżej niż Chorwacja

(grudzień 2016 r.) Gdzieś, kiedyś przeczytałam o Piranie, że dobrze tam karmią. Utkwiło to głęboko w mojej świadomości i jak zastanawiałam się, jak miło i smacznie spędzić kilka dni, Piran nasunął się niejako sam. Z Łodzi to raptem 1100 km (niby nic, a w sumie zrobiliśmy ponad 2600 km), a wizja przywiezienia włoskich serów, suszonej… Read More Piran – perła Adriatyku, bliżej niż Chorwacja