Lizbona / galeria

listopad 2015 r. Lizbona pełna jest pojazdów szynowych: ma zabytkowe linie tramwajowe, mnóstwo funikularów i jeszcze jakieś windy. To sprawia, że jest wielce atrakcyjna dla miłośników komunikacji miejskiej, a szczególnie dla Wilczego, który stara się każdą wycieczkę w Europę zacząć lub skończyć w Lizbonie. Tłumaczy potem, że nie było innych połączeń lotniczych… Zatem jesienią 2015…

Kurcgalopkiem przez Ljubljanę

grudzień 2016 r. Wracając z Piranu spędziliśmy trzy godziny w Ljubljanie, stolicy Słowenii. To miejsce, któremu zdecydowanie należy poświęcić więcej czasu i może uda się to następnym razem. Tymczasem zrobiliśmy mały research po starym mieście i targach bożonarodzeniowych 🙂 TIP: w centrum Ljubljany, pod Parkiem Zvezda, jest podziemny parking. Pierwsze 3 godziny kosztują 1,30 EUR…

Kurcgalopkiem przez Triest

grudzień 2016 r. Triest odwiedziliśmy przy okazji pobytu w Piranie. Rzut beretem (niecałe 40 km), żal byłoby nie zajrzeć. Grudniowa pogoda rozpieszczała, w słońcu cieplutko, brak granic, wizja włoskiej kawy…:) No to zrobiliśmy sobie spacer po centrum miasta, uprzednio porzuciwszy auto na podziemnym parkingu przy Via del Teatro Romano (1,50 € za 1 godzinę postoju).

Kurcgalopkiem przez Kijów

październik 2016 r. Korzystając z dwunastogodzinnej przesiadki w Kijowie postanowiliśmy pojechać do miasta i je sobie kurcgalopkiem obejrzeć. Okazało się, że wyjście z lotniska nie jest takie łatwe – podczas kontroli paszportowej musieliśmy się wyspowiadać niemal ze wszystkiego: co tu robimy, ile czasu spędzimy, o której mamy samolot do domu i właściwie po co jedziemy…

Tbilisi / galeria

wrzesień 2016 r. Tbilisi, stolica Gruzji. Z jednej strony – historia (ślady osadnictwa już z III-IV w p.n.e.), z drugiej – ślady rosyjskiego podejścia do architektury miejskiej (szerokie ulice, wielkie place, przejścia podziemne). Dużo polskich akcentów. Dobre miejsce do otrzaskania się z kulturą kraju 🙂

Sewilla / galeria

listopad 2015 r. Sewilla, miasto w Andaluzji, które stało się sceną książki “Ostatnia bitwa Templariusza” Artura Perez-Reverte. I przez tę książkę musieliśmy tu przyjechać…:)  I potem wracać, wracać… Ten klimat małych, wąskich uliczek, rozgrzanego bruku, historii opowiadanych ceramiką, falban sukienek do flamenco. No i jedzenie, wybór owoców morza, tapas, wołowina (nie zawsze ta z corridy),…

Madryt, wiosna 2016 r.

Madryt Ciągle odkładany na później, na inną, lepszą okazję. Bo nie nad morzem i statków pooglądać się nie da… Wreszcie doczekał się naszej atencji – kiedy planowaliśmy niespodziankę urodzinową dla Seniora, Madryt wydał się całkiem niezłym rozwiązaniem. W końcu to Hiszpania, czyli piękny język, pyszne jedzenie i wspaniałe wino 🙂  No to jedziemy! 🙂

Bergamo – przerwa w podróży, jesień 2010 r.

Jesienią 2010 roku w drodze samolotem na Sycylię przesiadaliśmy się we włoskim Bergamo. Dość długi czas między lotami udało nam się przeznaczyć na zwiedzenie tego bardzo ładnego, choć raczej niedocenianego miasta. Fotorelacja ma już kilka lat, ale nie powinna zbytnio stracić na aktualności. Lotnisko Orio Al Serio (BGY), zwane Mediolan-Bergamo, ma bogatą siatkę połączeń i…

Sintra, Portugalia – rezydencje wśród wzgórz

Sintra to niewielkie miasteczko na północny zachód od Lizbony. Ze względu na położenie – wśród zalesionych wzgórz – panują tu nieco niższe temperatury niż w Lizbonie, co zawsze przyciągało elity, które budowały tu swoje ekstrawaganckie pałace i tworzyły wyjątkowe ogrody. I całe szczęście, bo dzięki temu mamy teraz co oglądać 🙂 Atrakcyjne posiadłości, ulokowane na…

Wilno, Litwa, maj 2015 r.

Jak Wilczego do Lizbony, tak psyche ciągnie na wschód. W końcu pociągnęło konkretniej, nocleg zarezerwowany, bilety kupione, plecak spakowany. Dzwoni telefon: – Cześć, co robisz w weekend? – Jadę do Wilna, a co? – Hmm… a można się z wami zabrać? I tak oto wycieczka z romantycznego tête-à-tête stała się last minute dla Mrówki. Okazało…