Pedras d’El Rei i okolice, Portugalia, jesień 2014 r.

Pedras d’El Rei, czyli Królewskie Skały Pedras d’El Rei odkryliśmy podczas włóczęgi po Półwyspie Iberyjskim. To spory kompleks wypoczynkowy, składający się z apartamentów, często połączonych ze sobą w skupiska jednopiętrowych domków w otoczeniu rozbuchanej przyrody. Do apartamentu przynależy taras, gdzie można w uroczych okolicznościach przyrody zjeść śniadanie albo posiedzieć, gapiąc się w zieloność i dopieszczając…

Kaszuby, lato 2014 r.

Kaszuby były jednym z naszych “must see” w bliżej nieokreślonej przyszłości. Biała plama na mapie, a przecież – według legendy – piękna kraina, w której można znaleźć wszystko: pola, łąki, lasy, jeziora, rzeki, strumienie i góry. Jest tu wszystko, co pozstało Panu Bogu po stworzeniu świata. Wykorzystał te pozostałości, aby upiększyć zapomniane wcześniej miejsce. Kiedy zatem…

Pod słońcem Andaluzji, na lizbońskim bruku – czyli autem dookoła Półwyspu Iberyjskiego, wiosna 2013 r.

Statystyki Przejechaliśmy w sumie 7408 km Średnia prędkość: 101 km/h Czas jazdy: 73 h 28 min. Zajęło nam to 16 dni Warszawa – Łódź – Lyon – Granada, pt-so-nie, 8-9-10 marca Pojawiając się w pracy z wielkim, wypchanym plecakiem wzbudziłam ogólną wesołość. Plecak był ciężki jak diabli, wypchany do niemożliwości i optymistycznie zawierał np. strój…

Grudzień nad Bałtykiem, Gdynia, zima 2011 r.

Czas na lenistwo! W piątek po pracy wsiadłam w auto i ruszyłam w stronę Łodzi nowym kawałkiem drogi ekspresowej. Czas się nim wreszcie przejechać… Niestety, szybko się skończył i dalej było już jak zwykle na polskich drogach: trochę ciasno, trochę dziurawo, ciemno i ponuro. W Łodzi skręciłam nie tam, gdzie trzeba, zupełnie nie wiadomo, czemu,…

Sycylia, Rzym, jesień 2010 r.

Słoneczna Italia, czyli miłe złego początki Pobudka koło 4 rano uświadomiła nam, że wcale nam się nie chce jechać na żadne wakacje. Bo co to za wakacje, na których się nie da rady wyspać? ;-p Na lotnisku jak zwykle szopka z wyciąganiem wszystkiego z plecaków. Jedziemy tylko z bagażem podręcznym, w którym jest wszystko, całą…

Wyprawa na Dziki Zachód, czerwiec 2010 r.

Kosztorys Paliwo, parkingi, autostrady (;-p): 878,5 zł Bilety wstępu: 276 zł Pola namiotowe: 212 zł Zakupy: 388 zł Kajaki: 70 zł Część pierwsza – MRU i okolice W ramach odpoczynku od imprez masowych, czyli 10-osobowych rejsów, postanowiliśmy w tym roku wakacje spędzić w najlepszym, czyli własnym (;-p) towarzystwie. Nawet nie trzeba było rzucać okiem na…