Co zabrać na city break? – poradnik

Tym razem na specjalną prośbę opiszemy, co zabieramy ze sobą na kilkudniowy city break.

Lista jest, jak zawsze, subiektywna i należy ją zmodyfikować według własnych potrzeb 🙂 My na wypady miejskie jeździmy z bagażem wyłącznie podręcznym (nie trzeba wtedy płacić za bagaż w tanich liniach lotniczych ani czekać na rozpakowanie smolotu). Zabieramy natomiast ze sobą duży aparat fotograficzny, który dodatkowo ogranicza przestrzeń bagażową. Okazuje się jednak, że można się tak spakować na więcej niż kulkudniowy wyjazd 🙂 Założenie podstawowe: jedziemy w cywilizowane miejsce z łazienką i robimy tam pranie 🙂 Dziś mówimy jednak o wypadzie na około 4 dni do hotelu z pościelą i ręcznikami.

W co się spakować? Najwygodniejszy do wędrówek okołolotniskowych będzie jednak plecak. Walizeczka na kółkach, spełniająca wymagania bagażu kabinowego, sprawdzi się jedynie w miejscach wyasfaltowanych, ale już nie na kostce brukowej, którą jest jednak wyłożona spora część chodników. Za to będzie bezpieczniejsza do przewożenia z powrotem wina jako bagaż rejestrowany 😉 My stawiamy na plecaki.

Lizbona, Largo de Santa Luzia

Ciuchy i buty:

  • windstopper lub bluzę nieprzemakalną (na siebie)
  • coś cieńszego z długim rękawem (czasami na bluzę jest za gorąco)
  • długie spodnie (na siebie)
  • krótkie spodenki (jeśli jest lato)
  • koszulki – po jednej sztuce na każdy dzień pobytu
  • bieliznę osobistą (majtki, skarpetki)
  • coś do spania, bieliznę termoaktywną (przydaje się szczególnie zimą)
  • czapkę lub kapelusz chroniący przed zimnem/słońcem
  • mały ręcznik (najlepiej szybkoschnący, na wszelki wypadek)
  • klapki (pod prysznic i do chodzenia po pokoju)
  • sandały / wygodne buty, np. trekkingowe (w zależności od pory roku)

Ciuchy należy dostosować do pory roku, pamiętając, że nawet latem mogą zdarzyć się chłodniejsze lub deszczowe dni. Zasadaniczo na siebie zakładamy rzeczy grubsze, żeby nie zajmowały miejsca w bagażu.

Kosmetyczka/apteczka:

  • przezroczystą, zamykaną torebkę o pojemności 1 litra (wg aktualnych przepisów lotniczych)
  • małe mydełko w kostce (jeśli będzie w hotelu – to należy pominąć)
  • żel pod prysznic (opakowanie max. 100 ml)
  • szampon do włosów (opakowanie max. 100 ml)
  • szczotkę/grzebień do włosów
  • szczoteczkę + pastę do zębów (max. 100 ml)
  • tonik, mleczko czy inny kosmetyk, którego używamy do mycia twarzy (max. 100 ml)
  • płatki kosmetyczne
  • krem do twarzy (najlepiej próbki)
  • szminkę nawilżającą
  • krem do rąk (max. 100 ml)
  • jeśli używamy – soczewki, mały płyn i pudełko
  • jeśli używamy – okulary korekcyjne
  • antyperspirant
  • jednorazową maszynkę i małą piankę do golenia
  • chusteczki do nosa
  • chusteczki nawilżone (np. antybakteryjne)
  • tampony/podpaski
  • tabletki przeciwbólowe
  • plastry opatrunkowe
  • wodę utlenioną (w żelu)
  • leki, które bierzemy regularnie
  • pilniczek do paznokci (papierowy!)

Wszystkie płynne kosmetyki muszą się zmieścić do zamykanej przezroczystej torebki o pojemności 1 litra, a torebka musi się zamknąć (pilnują tego na przykład na lotnisku Londyn Stansted). Małe wersje kosmetyków można kupić w większości drogerii. W ofercie są też pojemniki o pojemności 100 ml, które wystarczy napełnić swoimi ulubionymi kosmetykami. Nie można zabierać żadnych ostrych narzędzi – dotyczy to także metalowych pilników do paznokci. Jeśli mamy wątpliwości co do jakiegoś przedmiotu, lepiej go ze sobą nie brać wcale, bo na lotnisku nie będzie wyjścia i przedmiot wyląduje w koszu.

Dokumenty

  • paszport
  • prawo jazdy, dowód osobisty
  • bilety lotnicze, wszelkie rezerwacje itp. dokumenty podróżne
  • ubezpieczenie
  • kartę płatniczą
  • gotówkę w obowiązującej walucie

Reszta:

  • telefon z ładowarką (uwaga – gniazdka w niektórych krajach mogą wymagać przejściówki)
  • okulary przeciwsłoneczne
  • notesik, coś do pisania
  • mapę (tę zazwyczaj dostaniemy w informacji turystycznej), przewodnik
  • aparat fotograficzny z ładowarką do baterii, zapasowe karty pamięci

Jeśli chcemy przywieźć ze sobą jakieś atrakcyjne pamiątki w postaci lokalnego wina lub jedzenia, niekoniecznie ze sklepów lotniskowych (drożej niż w mieście!), warto pomyśleć o torbie bagażowej, którą będziemy mogli nadać jako bagaż główny. Może to być nasz bagaż podręczny, a może to być osobna torba, którą da się złożyć i upchnąć w podręcznym na dnie 🙂 Tylko te flaszki wina będziemy musieli potem porządnie zabezpieczyć przed stłuczeniem…;)

Może Cię także zainteresuje...

One Comment Add yours

  1. Abia says:

    Lista faktycznie mocno subiektywna. Co do formy spakowania się -zgadzam siemę plecak jest najlepszy i to o każdej porze roku (zimą zwiedzałam tak Amsterdam, wczesną wiosną Kopenhagę z Malmo a potem późną wiosną Barcelonę. To najlepsza wersja bo faktycznie plecaka nigdy nie schowają nam do luku ale jest jeszcze jeden atut-jak ostatniego dnia lot masz w godzinach poźniejszych to z plecakiem łatwo można sie wymeldować z samego rana i ruszyć na swobodne zwiedzanie.
    Warto sprawdzać pogodę a ubrania zawsze na cebulkę – dodatkowe warstwy zawsze łatwiej przemycić na sobie:) Buty wygodne to podstawa, pełne zawsze do samolotu na drogę, sandały/ klapki na zmianę w zależności od pogody i pory roku. Dobrym patentem są kapcie hotelowe – zawsze można je zostawić. Ciuchy warto wybierać te biegniecie sie- na drogę zwijam zawsze w rulon.
    Na co dzień używam szczoteczki elektrycznej, w krótkiej podróży city break przydają sie jednak hotelowe szczoteczki składane które można poprostu zostawić. Co do kosmetyków-zawsze sprawdzam co jest dostępne w miejscu w którym śpię – resztę zabieram w formie próbek, które na te okazje zbieram regularnie.
    Małe opakowanie chusteczek nawilżonych i powerbank – to absolutne hity o nudy have

Leave a Reply