Safari nurkowe, Egipt, jesień 2013 r.

Nurkowanie w stereo i w kolorze Splot niesprzyjających okoliczności sprawił, że w końcu się zdecydowałam. Dobrze, pojadę na to safari nurkowe, ale skoro już jadę, to nie po to, żeby siedzieć na łodzi. Jadę, żeby nurkować! Czy Wilczy mnie słyszy?… Słyszał. Zorganizował sprzęt, przedstawił nas sobie, zapakował, ogarnął i pojechaliśmy na lotnisko. Jak zwykle w…