Wyprawy, Włóczęga

Malta – tu opuncje rosną na skałach

(wrzesień 2015 r.)

Malta

Wyspiarski, skalisty kraj o powierzchni wielkości 3/5 powierzchni Warszawy. Niegdyś pod panowaniem Fenicjan czy Rzymian, siedziba Zakonu Maltańskiego, w końcu – kolonia brytyjska. Republika Malty istnieje dopiero od 1974 roku. Ze względu na położenie (a co za tym idzie – klimat) – bardzo atrakcyjna turystycznie. Ciepło (średnia roczna temperatura w dzień: 23°C, w nocy: 16°C), małe prawdopodobieństwo deszczu. Położona stosunkowo niedaleko – raptem około 90 km na południe od Sycylii. I dostępna tanimi liniami lotniczymi (Ryanair, Wizzair) 🙂

Wszechobecne opuncje
Wszechobecne opuncje

Malta stała się ostatnio bardzo popularnym kierunkiem, szczególnie wśród nurków. Co prawda na powierzchni mają tam lewostronny ruch, ale za to mówią po angielsku i łatwo się dogadać, a do tego mają przyzwoite ceny. Co prawda wieje straszliwie, co często uniemożliwia zrealizowanie pieczołowicie układanego planu nurkowego, ale za to jak już się uda zanurzyć – okoliczności przyrody oraz wraki rekompensują rzucanie o skały podczas wychodzenia. Co prawda wszędzie jest pod górkę, ale za to z tych górek roztaczają się przepiękne widoki… No i wszędzie rosną opuncje. WSZĘDZIE.

Chociaż cała Malta jest niewielka, podróże są dosyć uciążliwe ze względu na nierówny, górzysty teren i – czasami – konieczność przeprawy promowej między wyspami. Nie da się rozwinąć dużych prędkości. Dodatkowym utrudnieniem dla nas była jazda po lewej stronie ulicy, co bywało kłopotliwe na skrzyżowaniach i rondach 🙂 Przyzwyczajenie jest jednak bardzo silne.

Kulinarnie jest to raj dla wielbicieli owoców morza i ryb. Jest ich mnóstwo i są przyrządzane na wiele sposobów. Daniem typowo maltańskim natomiast jest potrawka z królika. Wyraźnie widać też wpływy włoskie – w każdym menu poczesne miejsce zajmują różnorakie pasty.

IMG_5934
Talerz owoców morza, Xlendi, Gozo
IMG_5874
Owoce morza, Marsalforn, Gozo
IMG_5816
Frytki i warzywa, Qala, Gozo
IMG_5813
Ośmiornica w potrawce, Qala, Gozo

Valletta – stolica Malty

W Valletcie (wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO) spędziliśmy jedynie kilka godzin, spacerując po starym mieście i poza murami miejskimi, nad morzem. Stare miasto, położone na jednym z cypli, jest bardzo urokliwe. Kilkupiętrowe kamienice w zwartej zabudowie są bogato dekorowane i pełne wąskich, drewnianych balkoników. Ciasne, biegnące w dół i pod górkę uliczki, kończą się nad morzem, na murach miejskich. W to wszystko wtopiona jest masa kościołów (Malta ma ich ponad 360!), knajpek i sklepików. Bardzo wyraźnie widoczne są wpływy brytyjskie – my podziwialiśmy głównie piękne szyldy, w większości nieistniejących już zakładów usługowych. Ale faktem jest, że nowe szyldy są robione dokładnie w tym samym, starym stylu 🙂

Szyldy maltańskie
Szyldy maltańskie
Valleta
Valleta
Pomnik z kotem
Pomnik z kotem
Valletta
Valletta
Valletta
Valletta
Valleta
Valleta

Mdina

Dawna stolica Malty, położona – w przeciwieństwie do Valletty – w centrum wyspy. Ze wzgórza roztacza się piękny widok na okolicę. Miało to ogromne znaczenie strategiczne – nie dało się niepostrzeżenie podejść 🙂 Mdina jest średniowiecznym miasteczkiem z wąskimi uliczkami, wyłączonymi z ruchu kołowego. Miasteczko jest otoczone fosą i murami obronnymi. Według Wikipedii ma około 300 mieszkańców 🙂 Zdecydowanie czuć tu oddech historii – wzgórze było zamieszkane już 4 tysiące lat p.n.e. Teraz jest miejscem spacerów i odpoczynku w jednej z wielu uroczych knajpek. Turystów kuszą też sklepy z maltańskimi przysmakami i pamiątkami.

Mdina
Mdina

Gozo

Druga co do wielkości wyspa Malty. Z Malty można się na nią dostać promem. Przeprawa trwa około 25 minut, promy kursują najczęściej co 45 minut (częstotoliwość zmienia się w zależności od pory roku i doby). Spotkaliśmy się z opinią, że Gozo jest lepszym miejscem do wypoczynku niż Malta, bo jest mniejsza, kameralna, nie ma takiego tłoku i ciasnoty, panuje tu większy spokój… Faktycznie, coś w tym jest. Supermarket Lidla jest jeden na całej wyspie i w zupełności wystarcza 🙂 Nie brakuje także knajpek i obowiązkowych kościołów.

Z racji tego, że mieszkaliśmy właśnie na Gozo, w miejscowości Qala, czas poza nurkowaniem spędzaliśmy na zwiedzaniu najbliższej okolicy. Niby są tam niewielkie odległości, a jednak podróże zajmowały trochę czasu – wszystko przez górzystość terenu. Pierwotny pomysł, aby wynająć rowery i na nich zwiedzać wyspę, spalił na panewce po pierwszej wspinaczce do naszych apartamentów…;)

Gozo sprzyja także spotkaniom towarzyskim. Ze względu na pogodę i niewielkie rozmiary wyspy (a co za tym idzie – ograniczoną ilość nurkowisk) – prędzej czy później z pewnością wpadniesz na kogoś znajomego. Wilczy wpadł na Agnieszkę, znajomą z nurkowania w Polsce. Okazało się, że zamieniła zimną wodę i kiepską wizurę na nieco lepsze warunki temperaturowe i wizualne, i teraz pracuje w jednej z baz nurkowych właśnie na Gozo. Dzięki spotkaniu z Agnieszką wybraliśmy się do położonego w długiej i wąskiej zatoce miasteczka Xlendi na wspólną kolację i ploteczki. Wieczór był udany, kolacja całkiem niezła, a Xlendi jest bardzo ładne i malowniczo położone. Warto zobaczyć 🙂

Gozo
Gozo
Gozo - Azure Window
Gozo – Azure Window
Gozo, Qala
Gozo, Qala
Gozo
Gozo

Victoria

Victoria, oficjalnie Rabat, to stolica Gozo, a jednocześnie największe miasto na wyspie, położone w jej centralnej części. Właściwie wszystkie drogi prowadzą przez Victorię 🙂 Miasto to dwupiętrowe kamieniczki, kilka placyków, kościołów, park, szpital i cytadela. Ta ostatnia, nieco zrujnowana, położona jest tradycyjnie na wzgórzu (znooowu pod górkę!… to już robi się nudne ;p), dzięki czemu roztacza się z niej piękny widok na całą wyspę. I na – nie tak całkiem odległe przecież (jakieś 2 km?) – morze 🙂 Warto tam pójść podczas złotej godziny. Żółte ściany kamienic oświetlone zachodzącym słońcem gwarantują fantastyczne kolory na zdjęciach! 🙂

Victoria widziana z cytadeli
Victoria widziana z cytadeli
Katedra w cytadeli
Katedra w cytadeli
Cytadela - ruiny
Cytadela – ruiny
Victoria
Victoria

Ramla Bay

Pięknie położona zatoka w północnej części wyspy. Wyjątkowa ze względu na kolor piasku na plaży (a także ze względu na sam fakt istnienia piaszczystej plaży, bo wokół same skały ;). Jest czerwony, a w promieniach zachodzącego słońca – pomarańczowy. Obok, na skałach, znajduje się Jaskinia Kalipso (podobno mieszkała tu kiedyś nimfa Kalipso), nam nie udało się do niej dotrzeć. Ale piaseczek – niczego sobie 🙂 Stąd jest już blisko do Marsalforn, uroczego miasteczka, gdzie zdecydowanie warto zajechać na kolację w postaci owoców morza 🙂

Ramla Bay
Ramla Bay
Marsalforn. Koniec sezonu :)
Marsalforn. Koniec sezonu 🙂

Azure Window

Spowodowana erozją, piękna formacja skalna na północno-zachodnim krańcu wyspy. Turystyczna atrakcja, przyciągająca tłumy. Miejsce dosyć wietrzne (w sumie jak cała Malta ;), podobno bardzo interesujące pod wodą, nam niestety nie udało się tam zanurkować ze względu na warunki pogodowe. Mówiąc krótko: za bardzo wiało, żeby dało się bezpiecznie zejść do wody, a potem z niej wyjść 🙂 Wiecie, fale jak domy i szorowanie nurkiem po skałach. Sama przyjemność 😉

Azure Window

Tak wygląda podłoże przy Azure Window...;)
Tak wygląda podłoże przy Azure Window…;)

Comino

Najmniejsza zamieszkana wyspa Malty – jej powierzchnia nie przekracza 3 km². Znajduje się na niej hotel, a turystów przyciąga malownicza Błękitna Laguna (znowu piasek :). My koło Comino jedynie nurkowaliśmy – na wraku specjalnie przygotowanego dla nurków patrolowca P31 oraz w jaskiniach, których jest tam całkiem sporo i są bardzo urokliwe.

Nurkowanie na P31 przy Comino
Nurkowanie na P31 przy Comino
Nurkowanie na P31 przy Comino
Nurkowanie na P31 przy Comino
Nurkowanie na P31 przy Comino
Nurkowanie na P31 przy Comino

Obejrzyj też naszą galerię zdjęć z Malty i Gozo.

Może zainteresuje Cię opis naszych miejsc nurkowych?

Może Cię także zainteresuje...

Leave a Reply